|
|
Spacerując z psem wczoraj wieczorem zauważyłem, że "pierwszą gwiazdką" jaka zaświeciła był Mars. Nie było to dla mnie zdziwieniem, bo przecież mamy okolice opozycji, więc Mars świeci bardzi jasno, ale klimat świąteczny natchnął mnie do takiej refleksji - pamiętam Wigilie gdy "pierwszą gwiazdką" była Wenus. A święta są takim czasem, że chcesz czy nie chcesz - zawsze myśli się, co też przyniesie nowy rok. Wenus wydawała się bardzo optymistycznym znakiem, a dzisiejszy Mars? Cóż, już za chwilę wszyscy będziemy wiedzieli.
|
|
Miałem wczoraj okazję bliżej zapoznać się z montażem Takahashi EM200. Wyjechaliśmy z kolegą Michałem kawałeczek za miasto by przetestować ustawianie lunetki biegunowej w tym montażu w warunkach bojowych, czyli w terenie przed realnymi obserwacjami.
Montaż EM200 od dawna był moim marzeniem - z tego co poczytałem w internecie, wydawał mi się optymalnym rozwiązaniem dla astronoma-amatora. Spory udźwig (do 18 Kg dla astrofotografii), doskonała precyzja i prowadzenie, wykonanie klasyczne dla Takahashi. Same plusy, wydawało się, że nie ma żadnych wad. Prócz ceny, rzecz jasna.
Nigdy wcześniej nie miałem okazji zobaczyć tego montażu "na żywca" i wczoraj przeżyłem mały szok - on wcale nie jest średni! Jest duże i ciężki!
|
|
|
Na Astro-Newsach doczytałem, że mamy sprzyjające warunki do wieczornych obserwacji Merkurego.
Postanowiłem skorzystać z okazji, bo choć astronomią zajmuję się hobbystycznie przecież już tyle lat, to nigdy jeszcze nie widziałem Merkurego. Wyszedłem więc na balkon z lornetką tuż po zachodzie Słońca (Sońce zaszło o godzinie 15:17 UT) i spojrzałem na horyzont zachodni.
|
|
|