Start arrow Blog Obserwacyjny arrow Opozycja Marsa w 2007
Opozycja Marsa w 2007

Spacerując z psem wczoraj wieczorem zauważyłem, że "pierwszą gwiazdką" jaka zaświeciła był Mars. Nie było to dla mnie zdziwieniem, bo przecież mamy okolice opozycji, więc Mars świeci bardzi jasno, ale klimat świąteczny natchnął mnie do takiej refleksji - pamiętam Wigilie gdy "pierwszą gwiazdką" była Wenus. A święta są takim czasem, że chcesz czy nie chcesz - zawsze myśli się, co też przyniesie nowy rok. Wenus wydawała się bardzo optymistycznym znakiem, a dzisiejszy Mars? Cóż, już za chwilę wszyscy będziemy wiedzieli.

Opozycja Marsa w tym roku przypada w Wigilię Bożego Narodzenia, o godzinie 21h55m. Odległość Marsa od Ziemi wyniesie wówczas 89 milionów kilometrów, a średnica kątowa 16 sekund. Nie jest to zbyt wiele, ale przez teleskopy próbować można dostrzec szczegóły na tarczy planety. Ja niestety w tym roku nie posiadam teleskopu, dlatego nie spróbuję swoich sił w planetarnej astrofotografii - czego bardzo żałuję. Tym bardziej, że choc sam moment opozycji Czerwonej Planety nie będzie jakimś szczególnym zjawiskiem, to zakrycie Marsa przez Księżyc jakie zacznie się o godzinie 4h40m i potrwa do ok. 5h15m takim zjawiskiem będzie. Będzie co fotografować, dlatego warto się odpowiednio przygotować odpowiednio wcześniej.

By kontynuować świąteczny temat pierwszej gwiazdki, zacytuję za Astronetem:

Ktoś kto szukałby na niebie "prawdziwej" pierwszej gwiazdki, wypatrywać powinien, mniej więcej o zmierzchu cywilnym, znajdującej się w Lutni Wegi (45 stopni ponad zachodnim horyzontem) lub Kapelli w Woźnicy (20 stopni ponad Marsem).

A teraz wracamy do tematu obserwacji i prób fotografii planety Mars. Choć średnica tarczki Marsa będzie podczas tej opozycji niezbyt wielka (bo tylko 16" w porównaniu do 25" podczas Wielkiej Opozycji cztery lata temu), to warunki nie są złe, ze względu na bardzo wysoką pozycję planety Mars na nieboskłonie: +26° deklinacji.

Przypominam, że do prób fotografowania planet nie potrzebujemy ciemnego nieba - można to robić nawet z centrum miasta.

Potrzebujemy tylko planety wysoko na niebie, stabilnej atmosfery i trochę przygotowania technicznego. Zima w tym roku nie jest bardzo sroga, pogoda tymczasem dopisuje, więc warto zabrać się za fotografowanie Marsa w 2007 roku. A gdyby ktoś chciał zobaczyć, jak to robią inni, warto wybrać się na stronę Damiana Peach'a i rozdział Opozycja Marsa 2007 .

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
AstroFotorgrafia Planetarna 2010